Wywiad. Wicemarszałkini Województwa Opolskiego Zuzanna Donath-Kasiura o wyzwaniach gospodarki regionu i znaczeniu Izby Gospodarczej „Śląsk”

Izba Gospodarcza „Śląsk” istnieje już ponad 30 lat. Początkowo skupiała tradycyjne branże: drzewne, fachowe, które szukały nowych rynków i środków na inwestycje. Dzisiaj skupia też liczne podmioty doradztwa biznesowego, nowych technologii i IT. Izba zawsze ściśle współpracowała z władzami regionu w zakresie wsparcia dla przedsiębiorców. Dlatego poprosiliśmy Wicemarszałkinię Województwa Opolskiego Zuzannę Donath-Kasiurę o próbę oceny dorobku izby i refleksje na temat aktualnych warunków prowadzenia biznesu. 

Jak z perspektywy ponad 30 lat istnienia, ocenia pani działalność IGS? Gdzie byliśmy, gdzie jesteśmy, a gdzie możemy być?

– Izba Gospodarcza „Śląsk” zmienia się tak, jak my się zmieniamy, jak zmienia się nasze otoczenie. Patrząc na świat wokół nas mogę śmiało powiedzieć, że dokonaliśmy skoku cywilizacyjnego. Zmienił się szeroko rozumiany świat biznesu i zmieniła się również Izba Gospodarcza „Śląsk”. Pierwsze lata funkcjonowania izby to były przede wszystkim szkolenia i wyjazdy studyjne, bardzo często do Niemiec, aby nasi przedsiębiorcy mogli zobaczyć, jak funkcjonuje biznes na zachodzie. Ważną częścią tej działalności, której cały czas jeszcze nie doceniamy, było i jest sieciowanie, czyli łączenie ludzi, którzy prowadzą różnego rodzaju przedsiębiorstwa. Tworzą oni grupę ludzi, którzy się znają i potrafią wymieniać się doświadczeniami, sobie nawzajem pomagać i tworzyć wspólne przedsięwzięcia.

W izbie widać przemiany gospodarcze ostatnich lat. Złożona początkowo głównie z firm produkcyjnych zmieniła się w organizację skupiającą podmioty z branży IT, nowych technologii, efektywności energetycznej, doradztwa, marketingu, finansów i prawa. To imponujący progres, prawda? 

– Warto podkreślić, że Izba Gospodarcza „Śląsk” obecnie skupia firmy różnej wielkości  z wielu obszarów gospodarki, stała się znanym i cenionym podmiotem otoczenia biznesu. Pokazuje na własnym przykładzie, jak wykorzystać atuty naszego wielokulturowego regionu – łączy śląską pracowitość, polski zmysł przedsiębiorczości i niemieckie uporządkowanie z ogromnym szacunkiem dla człowieka i dla miejsca, w którym się znajduje. Zachwyca mnie to, że ludzie skupieni w izbie pokazują, jak można rozwijać biznes z szacunkiem dla człowieka. 

Realia rynkowe wymuszają powstawanie nowych firm, które świadczą określone usługi. Na przykład wymogi ekologiczne i środowiskowe powodują, że powstają firmy doradzające w tym obszarze. 

– To kolejny ważny obszar przedsiębiorczości,  największy wpływ na jego rozwój miało wejście Polski do Unii Europejskiej i pojawienie się możliwość skorzystania z dofinansowania i dotacji ze środków europejskich. Rozwój tych firm to kolejny znak czasu. 

Z jakich programów dzisiaj mogą skorzystać takie podmioty jak Izba Gospodarcza „Śląsk”? 

– Gorąco zachęcam wszystkich spragnionych informacji do odwiedzenia Opolskiego Centrum Rozwoju Gospodarki, które ma swoją siedzibą w Opolu przy ul. Krakowskiej 38 lub wejścia na stronę – ocrg.opolskie.pl. Warto również skorzystać ze wsparcia, jakie udziela wojewódzki oraz powiatowe urzędy pracy w obszarze podnoszenia kwalifikacji – skorzystać mogą zarówno pracodawcy, jak i pracownicy.

W jaki sposób samorząd regionu może uczestniczyć i stymulować działania Izby Gospodarczej „Śląsk”? 

– Samorząd województwa wyznacza kierunki rozwoju całego regionu. Działamy obecnie w oparciu o wspólnie wypracowaną i jednogłośnie uchwaloną Strategię Rozwoju Województwa Opolskiego OPOLSKIE 2030. Silna, inteligentna gospodarka, to jeden z trzech, obok środowiska i człowieka, jej filarów. Aby taką była, konieczne jest wspieranie zarówno rozwoju przedsiębiorczości oraz badań na rzecz gospodarki, jak i współpracy gospodarczej, czyli tego, czym bezpośrednio zajmuje się Izba Gospodarcza „Śląsk”. 

W mojej opinii, najlepszym środkiem na rozwój są fundusze unijne. Jeżeli sobie uświadomimy, że tylko w latach 2014 – 2021, za pośrednictwem OCRG firmy z województwa opolskiego otrzymały ze środków europejskich  wsparcie w wysokości 617 mln złotych, to widzimy, jak ogromny był to zastrzyk finansowy. Zmiany widoczne są także w innych obszarach. Warto czasami zatrzymać się na chwilę, aby dostrzec ogrom pozytywnych zmian dookoła nas.

Sytuacja gospodarcza na świecie jest niestabilna. Wiele branży, które wydawały się nietykalne przeżywa głębokie kłopoty. Polska gospodarka silnie związana z eksportem też odczuwa zadyszkę. Skąd przedsiębiorcy mają wziąć motywację do tego, żeby nie tylko przetrwać na rynku, ale żeby jeszcze inwestować i rozwijać się? 

– Sytuacja dookoła nas jest bardzo dynamiczna, z jednej strony wszelkie kryzysy, z drugiej patrzę na zmiany, jakie dokonały się we wszystkich obszarach naszego życia. Myślę, że to może motywować, możliwości rozwoju, świat na wyciągnięcie ręki… ale warto równie pamiętać o ryzykach, dlatego sądzę, że dobra jest dywersyfikacja. Tak jak w życiu, mamy życie prywatne, zawodowe i społeczne. Nawet jeśli cokolwiek złego się stanie w jednym z tych obszarów, to nadal potrafimy utrzymać równowagę. Podobnie powinno być w biznesie. 

Nasz region przez dziesiątki lat miał silne fundamenty gospodarcze. To było: rolnictwo, wydobycie kruszyw, chemia, był też przemysł. Jakie branże gospodarki dzisiaj powinny być najmocniej wspierane na Opolszczyźnie? 

– Wszystkie wymienione, ale warto również pamiętać o badaniach naukowych, innowacjach technologicznych i całej sferze cyfrowej. Z mojej strony uważam, że najważniejszym bogactwem naszego regionu są ludzie i to w nich trzeba najbardziej inwestować. Nasza wielokulturowości, to nie tylko tradycje i obyczaje, kulinaria i wielojęzyczność, to rozumienie różnych kultur organizacyjnych, rozumienie różnorodności w życiu i biznesie jest wyjątkową, bardzo przydatną cechą. 

Wielokrotnie przedsiębiorcy w izbie mówili, że niewielu młodych chce przejmować firmy. Jak przezwyciężyć problemy demograficzne? Jaka przyszłość czeka gospodarkę bez siły roboczej? 

– Żyjemy w coraz większym dobrobycie. Coraz mniej dzieci to naturalne zjawisko dla bogacących się państw i społeczeństw. Nie mam zaczarowanej różdżki, która by to odmieniła.  Myślę jednak, że dużo zależy od nas samych. Spróbujmy przeprogramować nasze umysły,  doceniajmy to, co mamy, uczmy młodych, ale i dorosłych ludzi, że praca jest wartością i możliwością rozwoju. Technologie i maszyny powinny nam pomagać, ale człowiek powinien być w centrum. 

Co w pani ocenie jest siłą opolskiej gospodarki? A co jest dla niej pewnym obciążeniem? 

– W naszym regionie siłą jest pracowitość połączona z przedsiębiorczością. To nas wyróżnia. 

Co jest obciążeniem? Malejąca ilość mieszkańców. Jesteśmy województwem, które jest regionem otwartym, mamy już teraz wielu pracowników, którzy przyjechali z różnych stron Europy i świata. Jeżeli stworzymy im tutaj dobre warunki do życia, a uważam, że już je stwarzamy, to możemy zbudować wspólnotę ludzi, którzy będą się nawzajem szanowali i rozwijali region. Postrzeganie kogoś obcego nie jako zagrożenie, ale jako szansę, może nam w tym pomóc. Oczywiście potrzebne są jeszcze szybsze procedury np. otrzymywania karty pozwolenia na pracę. Przyspieszenie i ułatwienie przedłużenia pobytu osób, które trafiły do nas z zagranicy, tutaj pracują i mieszkają. Jesteśmy społeczeństwem, które ze względu na historię, nauczyło żyć razem w szacunku dla różnorodności, wykorzystajmy to.

Podsumowując, spróbuję uzyskać pewną deklarację, czy Izba Gospodarcza „Śląsk” może liczyć na pomoc Zarządu Województwa Opolskiego? 

– Dzięki firmom zrzeszonym w Izbie Gospodarczej Śląsk nasz region stale się rozwija, więc taka deklaracja jest czymś oczywistym.

Dziękujemy za rozmowę

Izba Gospodarcza „Śląsk" — Twoja droga na rynki europejskie. Wspieramy śląskich przedsiębiorców od ponad 30 lat.

Kontakt

Śledź nas

© 2026 Izba Gospodarcza „Śląsk". Wszelkie prawa zastrzeżone.