http://igsilesia.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/825839slovnikpl_cz.jpg http://igsilesia.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/714482IZBA_GOSPODARCZA_LOGO_KOLOR.png

pożyczki
pożyczki2

Newsletter

Zapisani ze strony www



 

Współpraca:
LogoFRS2016

logoOCRGnowe


herb powiatu opolskiego

Z Życia Firm Członkowskich


Oferta specjalna  dla członków Izby Gospodarczej ,,Śląsk"
Tylko do 
20 czerwca 10% zniżki na obrazy CREATIO ART!

Serdecznie zapraszamy do skorzystania z oferty!


Katalog obrazów znajduje się TUTAJ!

obraz1 obraz4
 
obraz3 obraz3

Diabeł tkwi w promocji - rozmowa z Józefem Kotysiem, wiceprzewodniczącym Sejmiku Województwa Opolskiego oraz Guido Vreulsem, menedżerem firmy OTTO.


Diabeł tkwi w promocji

Migracja zarobkowa na zachód Europy od lat jest w województwie opolskim popularną formą utrzymywania siebie i swoich rodzin, ale... prowadzi też nierzadko do wielu dramatów, w tym rodzinnych. Czy w związku z tym przyszłość tego regionu jest mało perspektywiczna?

Józef Kotyś: W województwie opolskim migracja nie jest zjawiskiem nowym i na przestrzeni lat różne powody o niej decydowały – na początku względy narodowościowo-etniczne, a od lat 90., kiedy ruszyła w Polsce wolna gospodarka, głównym powodem stały się względy ekonomiczne. Bo jeżeli w moim regionie nad Małą Panwią padły: Huta Ozimek, Huta Zawadzkie czy węzeł kolejowy i w ciągu paru lat zniknęło 10 tysięcy miejsc pracy, a do tego nikt tym ludziom nowego zajęcia nie zapewnił, to co mieli zrobić? Pozostali bez wyboru, musieli wyjeżdżać w poszukiwaniu godziwej pracy i płacy. Jednak faktem jest, że na dłuższą metę nie jest to dobre dla regionu, człowieka i ich rodzin, a do tego województwo traci ważną substancję – młodych, przedsiębiorczych ludzi.

Guido Vreuls: Nie zgadzam się z twierdzeniem, że nasz region nie ma przyszłości. Zgadzam się natomiast z tym, że zagrożona jest sfera rodzinna. Stąd jedną z konsekwencji jest to, że coraz częściej wyjeżdżają całe rodziny. Innym zagrożeniem jest fakt, że obecnie na wyjazd z regionu decyduje się głównie inteligencja! Co więcej – przedstawiciele tej grupy niekoniecznie sami szukają zatrudnienia na zachodzie Europy, bo to firmy zagraniczne ich wynajdują tu na miejscu! A mowa o informatykach czy inżynierach i nie jest to jedynie problem regionu opolskiego czy Polski, ale całej Europy, która boryka się z brakiem fachowców i specjalistów w poszczególnych branżach czy zawodach. Zwłaszcza zaś w sektorze technicznym, stąd takich specjalistów w regionie opolskim zaczyna chronicznie brakować, co staje się problemem. Z drugiej strony już wiele lat jestem mieszkańcem tego województwa i widzę, jak dynamicznie się rozwija, dlatego mimo wszystko jego przyszłości nie widzę w czarnych barwach.
b2ap3_thumbnail_DSC_1539.JPG

Są jednak tacy, którzy przyszłość regionu widzą w ciemnych kolorach i za ten stan obarczają zagraniczne agencje pracy. Słusznie?

Józef Kotyś: Najważniejszym wyróżnikiem gospodarki rynkowej jest konkurencja i skoro ten region czy kraj nie zapewnia mieszkańcom pracy, to takie agencje są dla nich zbawienne. I nie można się dziwić, że kiedy ludzie, mając do wyboru minimum socjalne w Polsce albo konkretny zarobek w Niemczech czy Holandii, decydują się na tę drugą opcję. Ale w wyjazdach zagranicznych dostrzegam też pewne plusy. Otóż nie przypadkiem jest, że akurat w woj. opolskim, patrząc w skali kraju, jest najwięcej firm z niemieckim kapitałem i najwięcej obrotów w handlu z Niemcami mają właśnie przedsiębiorstwa z tego regionu. Fakt ten jednak dziwić nie może – wielu ludzie wyjechało bowiem do pracy w Niemczech, tam awansowało, dorobiło się, a następnie powróciło do regionu i teraz są tu przedstawicielami danego koncernu bądź wybudowało na miejscu zakłady przemysłowe. Takich firm jest naprawdę sporo i gdyby nie one, to uważam, że sytuacja na rynku pracy woj. opolskiego byłaby gorsza niż jest obecnie. Nie zapomnijmy też o tym, że firmy te płacą tu podatki i dzięki nim mamy też potężną sieć marketów, które zatrudniają rzesze pracowników.

Guido Vreuls: W naszej branży funkcjonują poważne firmy, ale i tzw. czarne owce, które swoją działalnością „podkopują” image tych pierwszych. Na szczęście w Brukseli powstała nowa ustawa dotycząca zatrudniania w delegacji, co bardzo nas cieszy, ponieważ niektóre agencje pracy do dzisiaj wysyłają ludzi za granicę, płacąc im marne pieniądze. Owszem, netto na rękę być może otrzymują nawet niezłe pieniądze, ale nie mają ubezpieczenia itd. Z drugiej strony w Polsce weszła (25.04.2014 r.) w życie nowa umowa o pracy, dzięki czemu nastąpi wreszcie współpraca pomiędzy pośrednikami i agencjami pracy, czyli zacznie obowiązywać system, który od wielu lat skutecznie funkcjonuje w Niemczech czy Holandii. Wierzę tym samym, że pomoże to funkcjonować firmom oferującym zatrudnienie, zapewni też większy komfort osobom delegowanym do pracy i na pozytywniejszy zmieni wizerunek agencji pracy.

– Nie sądzę, że przeciwników funkcjonowania w regionie agencji pracy te zapewnienia usatysfakcjonują i będą oni traktować te firmy jako normalny komponent rynku.

Józef Kotyś: Są instytucje publiczne, typu urzędy pracy i takie, które działają rynkowo w tym obszarze, oferując pracę bez dotacji, czyli z pieniędzy podatników. Tym samym z jednej strony stykamy się z celem społecznym, a z drugiej – komercyjnym, na czym polega kapitalizm. I dobrze, bo zawsze w momencie, kiedy mamy więcej ofert, wybieramy tę lepszą, a jeśli jest ona bliżej domu, to wybór będzie oczywisty. Dlatego agencje pracy trzeba traktować jak normalny komponent rynku, jedną z wielu działalności gospodarczych i nie ma powodów, żeby je demonizować, ani też traktować w jakiś wyjątkowy sposób. Natomiast obowiązkiem każdego szanującego się i dobrze funkcjonującego regionu jest staranie się o tworzenie jak największej liczby miejsc pracy stałej, bo tylko w ten sposób można skutecznie ograniczyć liczbę wyjazdów, a nie wszystko zrzucać na agencje pracy.

Guido Vreuls: Naszym przeciwnikom chcę powiedzieć, że to dzięki wyjazdom mieszkańców woj. opolskiego do Niemiec, a później do Holandii kwitnie w tym regionie wiele sektorów gospodarki. Powstają chociażby firmy oferujące rozliczanie podatków – z czymś takim, a przede wszystkim na tak szeroką skalę nie spotkamy się poza woj. opolskim. b2ap3_thumbnail_DSC_1547.JPGPodobnie jest z firmami transportowymi przewożącymi ludzi do pracy na zachód Europy, których też nie przypadkiem właśnie w regionie opolskim jest tak wiele. Jeśli dokładnie policzymy, to okaże się, że dzięki zarobkowaniu ludzi na Zachodzie, w woj. opolskim mamy kilkaset, jak nie tysiące miejsc pracy i firm tu funkcjonujących. Patrz – Sindbad, którego kręgosłupem biznesu są... przewozy ludzi do Niemiec i Holandii! Reasumując: gdyby teraz agencje pracy nagle przestały tu funkcjonować, cały sektor około tego biznesu padłby. Kto tego chce? Przecież przynosi on kolosalne zyski, choćby w postaci podatków i miejsc pracy w regionie!

Program „Opolskie – tutaj zostaję”, który był autorskim projektem Józefa Kotysia, powstał kilka lat temu i moim zdaniem uderzał w agencje pracy! Zgadzają się panowie z tym twierdzeniem?

Józef Kotyś: Był to przede wszystkim projekt informacyjno-edukacyjny, którym pokazywaliśmy zmęczonym wyjazdami za granicę ludziom, jakie są możliwości pracy i tworzenia w swoim regionie własnego biznesu. Mieliśmy nadzieję, że w ten sposób być może znajdą jakaś propozycję dla siebie i wrócą. Poza tym program ten powstał w chwili, kiedy w regionie opolskim bezrobocie spadło poniżej 9 procent, a dzisiaj znów sięga 13 procent. Chciałbym też podkreślić, że największym sukcesem marketingowym tego programu była akcja z arcybiskupem opolskim przeprowadzona 5 lat temu, kiedy to rozprowadziliśmy na święta 100 tysięcy ulotek z pozdrowieniami do ludzi i informacją, gdzie i jaką pracę można dostać w Opolskiem lub gdzie zgłosić się po porady prawne itd. Sądzę, że takie info powinno być dawane cały czas, bo to pożyteczna idea. Nie działaliśmy jednak przeciwko agencjom pracy, tylko z nimi współpracowaliśmy! Zawiązała się wówczas nawet specjalna grupa, która starała się wprowadzać pewne standardy, żeby agencje dobrze traktowały ludzi, w tym celu byłem też w Holandii. A zatem nić porozumienia została zawiązana i nie zamknęliśmy się we własnym kręgu.

Na zasadach program „Opolskie – tutaj zostaję” funkcjonuje dzisiaj tzw. specjalna strefa demograficzna i wcale sukcesem nie jest.

Józef Kotyś: Prawdą jest, że w jakimś stopniu jest to kalka pewnych propozycji, które zawarte były w programie „Opolskie – tutaj zostaję”, ale program specjalnej strefy demograficznej działa za dużo większe pieniądze. Z drugiej strony nie podoba mi się sposób prezentacji tego programu na skalę Polski. Nie można bowiem w marketingu mówić, że jesteśmy słabi! Przecież jeśli powiem o sobie, że jestem do niczego, to każdy mnie tak potraktuje. A zatem dużym błędem było pokazywanie w niektórych materiałach biedy na ulicach Opola, co zresztą nie jest prawdą! Jeżeli zatem chcemy przyciągać przedsiębiorstwa i inwestorów do regionu, to jego promocja musi być zdecydowanie pozytywniejsza, aktywniejsza, czasami wręcz drapieżna!

Guido Vreuls: Nie pamiętam, żebym kiedykolwiek odnośnie do programu „Opolskie – tutaj zostaję” sugerował, że jest to atak na nas, ale na pewno program specjalnej strefy demograficznej od strony marketingowej nie jest do końca zrobiony tak, jak powinien być. Jakie bowiem przedsiębiorstwo decyduje się na inwestycje w regionie, który „reklamuje się” jako ten, w którym nie ma ludzi do pracy i wszyscy z niego uciekają? Ba, jest to jasny negatywny sygnał dla inwestorów – uciekać stąd! A przecież może być zupełnie inaczej, wtedy osoby, które wyjechały z woj. opolskiego, wróciłyby tu. Niestety w woj. opolskim zapomniano, jak właściwie promować własne zalety, że np. 6 tysięcy osób z tego regionu pracuje bądź pracowało w przemyśle motoryzacyjnym w Niemczech, przez co ma odpowiednie doświadczenie, wiedzę i może to samo wykonywać tu, na miejscu, a to jest niesamowity atut. Przykładem może być Świebodzin, gdzie niedawno pewien inwestor z Holandii przeniósł swoje zakłady. Dlaczego tak postąpił? Bo miasto reklamowało się, że zagwarantuje mu setki osób, które z tej miejscowości i okolic pracowały w Holandii. Dzięki temu przedsiębiorca zdał sobie sprawę, że może szybciej i płynniej ruszyć z produkcją.

Wróćmy jeszcze na moment do tematu zagranicznych wyjazdów do pracy. Otóż spora część osób, które decydują się na wyjazd z Polski, ma na względzie nie tylko wyższe zarobki, ale i system socjalny na zachodzie kontynentu, zdecydowanie lepszy od polskiego.

Guido Vreuls: To prawda. Osobiście znam osobę, która mieszka w Bawarii z dwójką dzieci, tam pracuje i zarabia dużo więcej, niż mogłaby otrzymywać w swoim zawodzie w Polsce i to na cały etat. Do tego wspomaga ją wspomniany potężny socjal, z którego w pełni korzysta, bo otrzymuje jeszcze pokaźne zasiłki na dzieci i szereg innych, konkretnych dodatków. To bardzo ważne, a do tego koszty utrzymania nie są tam już tak dużo wyższe niż w Polsce. Jeśli zatem policzymy sobie netto zarobki na Zachodzie plus dodatki w ramach systemu socjalnego oraz to, co otrzymujemy w Polsce, to wniosek jest prosty – tam jest łatwiej żyć i to też jest jeden z ważnych czynników, który pcha ludzi do wyjazdów.

b2ap3_thumbnail_DSC_1552-640.jpg

Józef Kotyś: W Polsce niestety pomoc socjalna tak naprawdę jest przewidziana tylko dla osób, które żyją poniżej minimum socjalnego i to mogą ją otrzymać dopiero po przebrnięciu przez biurokratyczną dżunglę. Nie jest to jednak problem wyłącznie naszego województwa, lecz ogólnopolski, którego się unika, bo oznacza zobowiązania. A szkoda, bo gdyby w tym kraju ktoś władny odważył się w to zainwestować, to być może tysiące ludzi wróciłyby do Polski.

Depopulacja – to popularne dzisiaj słowo w woj. opolskim jest efektem zagranicznych wyjazdów do pracy jego mieszkańców. Dlatego zorganizowano na ten temat masę konferencji i wydano mnóstwo publikacji, których autorzy nieźle na tym zarobili, ale... problemu nie rozwiązali! Może panowie znają jakąś receptę i podpowiedzą „specjalistom”?

Józef Kotyś: Depopulację można zatrzymać, ale należy poważnie zarządzać sprawami gospodarczymi w regionie i wzmacniać instytucje, które mogą w tym być bardzo pomocne – jak Fundacja Rozwoju Śląska czy OCRG. Do tego Zarząd Woj. Opolskiego ma dzisiaj bardzo duże możliwości stosowania instrumentów finansowych, m.in. fundusze europejskie, którymi może pobudzać pewne obszary gospodarki. Ważne jest też to, by nie godzić się przy tym na jakieś proste kompromisy. Trzeba rozmawiać po męsku i dawać pieniądze tam, gdzie rokuje to zysk, czyli należy patrzeć na te sprawy tak jak w biznesie. Jednak polityka czasem miesza się z gospodarką i powoduje, że kompromisy są nierzadko bardziej decyzjami politycznymi niż opartymi faktycznie na sensownym podłożu gospodarczym. Jeśli to uda nam się konsekwentnie stosować, to jestem pewien, że będzie lepiej.

Guido Vreuls: Mniej gadania, a więcej pracy i pragmatyzmu, bo utopią jest, że wymyślimy coś tak genialnego, że od jutra nikt nie wyjedzie z Opolskiego do pracy na Zachód. Należy też podróżować, rozmawiać, bywać na targach, by zrozumieć potencjalnego inwestora, czego on rzeczywiście od nas oczekuje. Jak już będziemy to wiedzieć, trzeba rozpocząć tworzenie takich warunków, a nie tylko krzyczeć, że jesteśmy biedni i wszyscy od nas uciekają, przez co borykamy się z depopulacją regionu. W ten sposób woj. opolskie straci naprawdę ogromną okazję do rozwoju i poważnych inwestycji. Należy też na każdym kroku podkreślać, że region opolski jest częścią kraju, która od wielu lat notuje wzrost gospodarczy, i to na przekór kryzysowi, co robi ogromne wrażenie na inwestorze i często decyduje o tym, czy powie tak czy nie.

Krzysztof Świerc



Firma Smuda Consulting opracowała kolejny projekt - 
portal internetowy Job-Profi.pl

job profi logo

Job-Profi.pl jest pierwszą w Polsce platformą internetową, dającą niemieckojęzycznym pracodawcom możliwość bezpośredniej oraz profesjonalnej rekrutacji i selekcji pracowników z Polski. Jest również tym adresem pod którym polski pracodawca znajdzie odpowiedniego kandydata władającego dobrze językiem niemieckim.

Jednak to nie wszystko! Job-Profi to również doskonała możliwość dla zlokalizowanych na terenie Polski firm, szukających wykwalifikowanego personelu, władającego językiem niemieckim. Dla studentów przygotowywana jest ciekawa oferta praktyk oraz pracy sezonowej w Niemczech, Austrii i Szwajcarii.

Jesteś pracodawcą? Dobrze trafiłeś. Platforma daje Ci możliwość bezpośredniego dotarcia do dużej liczby kandydatów i przeprowadzenia selekcji zgodnie z Twoimi kryteriami. Wystarczy, że zarejestrujesz się na niemieckojęzycznej stronie dla pracodawcy http://job-profi.pl/de/registrierung a otrzymasz możliwość publikowania Twoich ofert pracy, na które natychmiast aplikować mogą wszyscy zainteresowani. 

Dlaczego wybrać Job-Profi.pl?

Zalety:

• Innowacyjność: Pierwsza platforma internetowa, dająca niemieckojęzycznym pracodawcom możliwość bezpośredniej rekrutacji personelu z Polski jak również polskim pracodawcom znalezienie pracownika z dobrym językiem niemieckim.
• Bezpośredniość: Możliwość bezpośredniego kontaktu z kandydatami już od samego początku. Pracodawca samodzielnie określa, jak szybko przebiegać będzie nabór pracowników i które aplikacje zostaną przez niego uwzględnione.
• Doświadczenie: Zespół tworzący Job-Profi.pl to profesjonaliści, od lat specjalizujący się w krajach niemieckojęzycznych i rekrutujący pracowników dla przedsiębiorstw z wielu branż i zawodów. Dzięki wieloletniemu doświadczeniu i znajomości Niemiec, Austrii i Szwajcarii doskonale znają tamtejszy rynek pracy, jak i wymagania pracodawców.
• Profesjonalizm: Dzięki znajomości realiów krajów niemieckojęzycznych oraz oferty kompleksowych usług nie tylko w zakresie doradztwa personalnego, ale również przy zakładaniu i prowadzeniu firm na tamtym terenie, job-profi cieszy się uznaniem setek klientów - zarówno osób prywatnych, jak i podmiotów gospodarczych. Stanowi swoisty łącznik pomiędzy polskimi pracownikami i firmami, a niemieckimi pracodawcami i przedsiębiorstwami. Obydwie strony przez cały czas mogą liczyć na wsparcie i doradztwo.

Kontakt:
Kamil Krzysztoforski
phone: +48 774644918
fax: +48 774644915
mobile: +48 696062709
email:  Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
www.smuda-consulting.com



AGENDA - INNOWACYJNY DIALOG NAUKI I BIZNESU

Studio Reklamy Agenda istnieje na opolskim rynku od przeszło 7 lat, oferując kompleksową usługę w zakresie reklamy oraz poligrafii. Obecnie firma uczestniczy w projekcie dotyczącym współpracy świata nauki ze światem biznesu. Dzięki temu, studio będzie udoskonalać internetowe metody komunikowania się z klientem.
Co więcej, niedawno przedsiębiorstwo wybudowało nową siedzibę.

Więcej informacji na temat udziału Agendy w projekcie mogą Państwo przeczytać w artykule, który został opublikowany w poniedziałkowym wydaniu NTO (7.04.2014). Artykuł do pobrania TUTAJ.  

Oto najnowsze realizacje Studia Reklamowego Agenda: statuetki oraz totem.


 opolskie szmaragdy knauf kolizja rwnolegoci

Kontakt:
Studio Reklamy Agenda

Agnieszka Glinowiecka / Obsługa Klienta - tel. 506 653 003
Grzegorz Glinowiecki / Dział Techniczny - tel. 880 361 990
e-mail:  Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
agenda.net.pl/kontakt.html



Piomar wybudował nowy magazyn dla Nutricii


Opolska firma od 25 lat działająca w branży przewozowej zbudowała w Opolu magazyn, w którym składowane będą surowce i gotowe produkty innej opolskiej firmy - Nutricii.
Nowy magazyn wysokiego składowania o powierzchni 4 tys. m kw. powstał przy ul. Światowida. - To efekt naszej ponad 20-letniej współpracy z inną opolską firmą - poducentem mlek i wyrobów dla dzieci - Nutricią - przyznaje Piotr Żur, prezes Piomar. - Dotychczas świadczyliśmy dla niej usługi transportowe, teraz także magazynowe. Można więc powiedzieć, że rozwijamy się z naszymi klientami.
To kolejny krok w rozwoju firmy, która w tym roku świętuje 25-lecie istnienia. Dotychczas zatrudniała 150 osób. W związku z otwarciem magazynu zatrudnienie zwiększy się docelowo o dwadzieścia osób, bowiem obsługa będzie pracowała na trzy zmiany.

Budowa magazynu przy ul. Światowida zbiegła się w czasie z otwarciem nowego wydziału mlek w opolskiej Nutricii, gdzie będą produkowane mleka w puszkach. Produkcja mlek w opolskim zakładzie wzrośnie dzięki temu dwukrotnie. - Nie będziemy mogli prowadzić wysyłek bezpośrednich, dlatego potrzebowaliśmy powierzchni magazynowej - wyjaśnia Andrzej Drosik, dyrektor Nutricia Zakłady Produkcyjne w Opolu. - Magazyn będzie wykorzystywany także do przechowywania pustych puszek na mleka. To inny rodzaj opakowania wymagany przez niektóre rynki, zwłaszcza tropikalne.  

Dyrektor Drosik dodaje, że magazyn dla producenta żywności dla dzieci musiał spełniać specjalne wymogi sanitarne oraz logistyczne (produkty na półkach są oznaczone kodami kreskowymi, aby nie doszło do pomyłek). .

Dotychczas opolska Nutricia korzystała z powierzchni magazynowych w Sosnowcu, teraz ma magazyn zaledwie 3 kilometry od zakładu produkcyjnego. - Cieszę się, że udało nam się rozszerzyć współpracę z Piomarem - podreśla dyrektor Drosik.
Dysponujący 100 własnymi ciężarówkami Piomar wozi towary po całej Europie na zachód, południe i północ od Opola. Na regionalnym rynku oprócz Nutricii współpracował m.in, z Brenntagiem z Kędzierzyna-Koźla czy B+K z Walec. Dotychczas był firmą stricte transportową.

Przygotowała: Edyta Hanszke - Nowa Trybuna Opolska


logo wodmetaldom
Przedsiębiortswo Handlowo - Usługowe "WODMETAL" otworzyło pierwszy na Śląsku pokazowy Dom Pasywny.

Dom Pasywny to innowacyjny budynek, którego zapotrzbowanie na energię do ogrzewania wynosi 13 WH/m2/ rok. Budynek dysponuje salą konferencyjną, pomieszczeniami badawczymi oraz częścią pokazową z urządzeniami i elementami budownictwa niskoenergetycznego jak również pasywnego.

Dom Pasywny wykorzystuje energię promieniowania słonecznego oraz ciepło użytkowników i urządzeń. Budynek jest dogrzewnay powietrzem wentylacyjnym dzięki czemu koszt ogrzewania jest zminimalizowany prawie do zera.

Projekt zyskał uznanie instytucji Unii Europejskiej i otrzymał dofinansowanie.

Zapraszamy do odwiedzenia strony internetowej: www.wodmetal.pl


1indeksInnowacyjne systemy stosowane przez firmę MARCWOOD

Firma wprowadziła innowacyjny system mebli - "gotowe rozwiązania". Są to systemy mebli zawierające różne wzory, np. mebli kuchennych.

Oto zalety nowego systemu:
- Zestawy mebli kuchennych, pokojowych i szaf wnękowych w których można modyfikować wymiary, wybierać materiały, okucia, na nawet ilości szuflad.
- Istnieje możliwość zamówienia mebla na wymiar z materiałów wybranych na życzenie klienta.
Mimo wysokiej jakości użytych materiałów meble są w bardzo atrakcyjnych cenach.

Zapraszamy do odwiedzenia strony internetowej firmy MARCWOOD: www.marcwood.pl/cenniki.html

oraz do zapoznania się z filmem prezentującym innowacyjny system: 
http://www.youtube.com/watch?v=kcy2Ea4g5NE


logo smuda consulting nowe
Niezmiernie miło jest nam poinformować, że po 7 latach świadczenia profesjonalnych i kompleksowych usług w zakresie zakładania i prowadzenia firm na terenie Niemiec, w listopadzie 2013 firma Smuda Consulting otworzyła swój pierwszy austriacki oddział w Linz. Teraz również na terenie Austrii jesteśmy do Państwa dyspozycji, oferując pełen wachlarz naszych usług w zakresie zakładania własnej działalności gospodarczej i wszelkich aspektów związanych z prowadzeniem przedsiębiorstwa w Austrii lub w Niemczech. 


Prowadzisz lub planujesz otworzyć własną firmę w Niemczech lub Austrii? Koniecznie odwiedź nasze biuro. W Smuda Consulting możesz liczyć na fachowe doradztwo!

Adres austriackiego biura Smuda Consulting:
Wiener Str. 131 F
A4020 Linz

W Polsce jesteśmy do Państwa dyspozycji w naszej głównej siedzibie w Dobrzeniu Małym:
ul. Opolska 133
46-081 Dobrzeń Mały
tel. 77 403 24 26
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
www.smuda-consulting.com 


zota setka
Finansowe Tygrysy Opolszczyzny to zestawienie opolskich przedsiębiostw stworzone na podstawie porównania pięciu wymiarów finansowych: rentowność kapitałów własnych, wskaźnik rentowności sprzedaży, dynamikę wzrostu przychodów, dynamikę wzrostu zysku oraz wynik netto.

Dane opracowano na podstawie informacji uzyskanych z KRS-u, przy czym rozpatrywano przedsiębiorstwa, które osiągnęły zysk netto powyżej 25 mln zł oraz miały kompletne dane finansowe za 2011 i 2012 rok. 

W rankingu znalazły się również firmy członkowskie Izby Gospodarczej "Śląsk":
Stegu Sp. z o.o. z Jełowej - przedsiębiorstwo oferujące płytki cegłopodobne, płytki kamieniopodobne, ogrodzenia, krążki drewnopodobne, płyty drewnopodobne, płyty tarasowe, płyty ogrodowe, kominki, dekory, akcesoria: grunt, zaprawy do spoinowania, kleje do płytek, środki konserwujące, impregnaty www.stegu.pl
Śląskie Kryszywa Naturalne Sp. z o.o. z Krapkowic - firma oferująca kruszywa drogowe i masy asfaltowe, produkty do hydroizolacji, a także pokrycia dachowe z łupków naturalnych. www.skn.pl
Jokey Plastik Blachownia Sp. z o.o. z Kędzierzyna-Koźla - firma oferująca opakowania z polipropylenu dla przemysłu spożywczego, chemii budowlanej i pozostałych branży. www.jokey.pl
Piomar Sp.z o.o. z Opola - przedsiębiorstwo zajmujące się transport międzynarodowym, spedycją, sprzedażą paliw, serwisem samochodów ciężarowych. www.piomar.pl


fair play
Z przyjemnością informujemy Państwa, że firmy członkowskie Izby Gospodarczej "Śląsk" otrzymały tytuł i certyfikat Z przyjemnością informujemy Państwa, że firmy członkowskie Izby Gospodarczej "Śląsk" otrzymały tytuł i certyfikat "Przedsiębiorstwo FAIR PLAY 2013".

Wyróżnione firmy: 
Tartak i Zakład Stolarski Janina i Wacław Witkowscy Sp. j.z Wielunia - firma trudniąca się produkcją konstrukcji drewnianych, więźb tradycyjnych oraz prefabrykowanych konstrukcji łączonych na płytkę kolczastą. Firma otrzymała również „Platynową Statuetkę”  www.wiazar.pl
Śląskie Kruszywa Naturalne Sp. z o.o.z Krapkowic -firma oferująca kruszywa drogowe i masy asfaltowe, produkty do hydroizolacji, a także pokrycia dachowe z łupków naturalnych. Firma otrzymała również "Złoty Laur"www.skn.pl
Multiserwis Sp. z o.o.z Krapkowic - firma zajmująca się izolacją i montażem instalacji przemysłowych oraz produkcją prefabrykatów i elementów do izolacji przemysłowych, www.multiserwis.com.pl
Nestro PPHU Sp. z o.o.ze Starego Olesna - firma oferująca urządzenia filtracyjne do odpylania, kotły dla zakładów drzewnych, urzadzenia brykietująca i rąbarki oraz systemy lakierni,www.nestro.pl
BRUK Sp. z o.o.z Czyżowic - firma oferująca kostkę brukową, płyty tarasowe, bloczki drogowe i galanterię betonow,www.bruk.info.pl

Przyznanie tego prestiżowego tytułu jest wyróżnieniem wszystkich pracowników, jak również uhoronowaniem starań w tworzeniu rzetelnie funkcjonującej firmy, działającej zgodnie z obowiązującymi normami oraz wartościami etycznymi. 


"Przedsiębiorstwo FAIR PLAY 2013"to program przebiegający pod hasłem - To ludzie tworzą firmę! cieszy się sławą na terenie całego kraju. Pod uwagę brane są tutaj wszystkie aspekty działalności firmy: prowadzenie polityki CSR - społecznej odpowiedzialności przedsiębiorstwa, wyniki ekonomiczne oraz jakość wyrobów.

Gratulujemy serdecznie wszystkim Laureatom.


Szanowni Państwo,


Firma członkowska – Zakład Stolarski Danuta Olejnik z Łubnian przedstawia ofertę sprzedaży lub dzierżawy budynku wolnostojącego w ŁUBNIANACH przy ul. Dworcowej 45, gmina Łubniany.
Firma podejmie ewentualnie inną formę współpracy dotyczącą w/w budynku.
Poniżej przedstawiamy informacje o obiekcie. Zdjęcia znajdują się w załączniku (POBIERZ TUTAJ!!!)

Informacje o obiekcie
Obiekt o powierzchni użytkowej 380 m2, położony jest w kompleksie lasów STOBRAWSKIEGO PARKU KRAJOBRAZOWEGO na działce wynoszącej 9,5 ara.      
Posiada dwie bramy wjazdowe plus utwardzony plac z możliwością parkowania na około 20 samochodów.
Obiekt ze względu na położenie i środowisko może być wykorzystany na:
- dom starców
- pokoje pod wynajem
- pensjonat
- biura
lub jako budynek mieszkalny

Budynek jest jednokondygnacyjny - parter plus piętro z trzema balkonami widokowymi. Istnieje dokumentacja i dziennik budowy obiekt nie jest jeszcze oddany do użytku, co daje możliwość zagospodarowania według własnych potrzeb.
PARTER
Główne pokoje o wym.
1/ 9,50 x 7,50 m
2/ 7,50 x 5,50 m
3/ 4,10 x 3,50 m
4/ łazienka z prysznicem, umywalką i ubikacją
5/ pomieszczenie, które może być przeznaczone na następną łazienkę lub kuchnię.
Pokoje duże mają stropy ozdobione sztukaterią.

PIĘTRO
Na piętrze jest możliwość wydzielenia 8 pokoi o różnych wymiarach brak ścian działowych z tego 6 pokoi posiada dostęp do kanalizacji z doprowadzoną wodą.

Budynek posiada pomieszczenie przeznaczone na kotłownię, zaś system ogrzewania można dobrać w zależności od przeznaczenia obiektu. Jest również
możliwość postawienia dwóch kominków jako dodatkowe źródło ciepła na kondygnacji górnej i dolnej.

Osoby zainteresowane prosimy o kontakt z właścicielami - Danutą i Tadeuszem Olejnik pod nr tel. 77 4215056 lub 605 357 939.

Firma posiada również obiekt położony w sąsiedztwie wykorzystywany jako stolarnię o powierzchni 600 m2 z możliwością zagospodarowania na inne różne cele. Maszyny i urządzenia stolarskie znajdujące się w poszczególnych pomieszczeniach mogą być przemieszczone bądź usunięte.
Właściciele są zainteresowani wynajmem bądź dzierżawą części wymienionego metrażu.


16 września 2013r. w Katowicach miała miejsce uroczystość wręczenia certyfikatów 100 Ambasadorów Przedsiębiorczości Kobiet 2013 w ramach III Europejskiego Kongresu Małych i Średnich Przedsiębiorstw.


Pomysłodawcą i głównym organizatorem III Europejskiego Kongresu MŚP jest Regionalna Izba Gospodarcza w Katowicach. Współorganizatorem jest Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości, Krajowa Izba Gospodarcza oraz Ministerstwo Gospodarki. 

W czasie Kongresu Ambasada Przedsiębiorczości Kobiet, jako partner organizatorów ds. przedsiębiorczości kobiet, zaplanowała specjalne wydarzenie "PRZEDSIĘBIORCZOŚĆ KOBIET 2020 - 5 Filarów dla Wzrostu" promujące przedsiębiorczość kobiet.
W ramach sesji plenarnej Kongresu "Przedsiębiorczość jest kobietą", w Sali Koncertowej Centrum Kultury Katowice odbyło się uroczyste wręczenie certyfikatów 100 Ambasadorów Przedsiębiorczości Kobiet 2013. Przybliżono sylwetki kobiet, które swoją postawą udowadniają, jak wiele można osiągnąć w biznesie. Honorowymi Ambasadorkami zostały także kobiety z zagranicy: Chorwacji, Czech, Rosji, Indii, Wielkiej Brytanii oraz Rumunii. 

Wśród 100 Pań nie zabrakło również przedsiębiorców zrzeszonych wokół Izby Gospodarczej "Śląsk". W tym roku wyróżnione zostały: Pani Monika Bębenek - właścicielka kwiaciarni "Zielona Gęś", współwłaścicielka Edukacji Florystycznej "Kwitnące Horyzonty", Członek Rady Izby Gospodarczej "Śląsk" oraz Pani Małgorzata Tomechna - współwłascicielka firmy TOMECHNA Małgorzata Tomechna i Michał Tomechna Spółka Jawna, twórców oraz właścicieli Hotelu ARKAS w Prószkowie, w którym w 2012 oraz 2013 roku miała miejsce nasza Gala Biznesu.

Tym samym, Pani Monika oraz Pani Małgorzata dołączyły do grona Ambasadorów Przedsiębiorczości Kobiet, wspierając tym samym członków Izby Gospodarczej "Śląsk" już wyróżnionym tym certyfikatem w 2012 roku - Panią Małgorzatę Dudek - właścicielkę firmy Espero Dom Pod Klucz Małgorzata Dudek, Panią Ewę Stanisławiak - współwłaścicielkę firmy "EKOUNIVERSA" Sp. z o.o. oraz Panią Halinę Ziemba - współwłaścicielkę PPHU J&H ZIEMBA.

Izba Gospodarcza "Śląsk" gratuluje zasłużonych wyróżnień i życzy Paniom kolejnych sukcesów.

mbebenek1 mbebenek4
 
Agencja reklamowa Profil - członek Izby Gospodarczej "Śląsk" - wprowadziła w swoje usługi nową ofertę - zdjęcia i filmy z wysokości (do 300m nad ziemią). Wykonuje je zdalnie sterowany multikopter z zamontowanym aparatem foto/kamerą ze stabilizatorem obrazu (gimbalem). Zdjęcia oraz filmy są wysokiej rozdzielczości i jakości (zdjęcia nawet do szerokości 4000 pikseli). Poniżej prezentujemy miniatury (podgląd) przykładowych zdjęć.

 arkas autostrada 1 male arkas dach bok 2 male

arkas patio 2 male arkas skos 1 male

arkas skos 2 male eco detale male

eco logo tasma male G0030272

G0112291 heli11

heli21 hotel

hotel SNIEZKA 6widok sniezka

tama 1
Nowa lokalizacja Szkoły "Kwinące Horyzonty - Edukacja florystyczna"

Miło jest nam poinformować o rozwoju i zmianach, które nastąpiły w Szkole "Kwitnące Horyzonty - Edukacja florystyczna". Od 27 kwietnia szkoła zmieniła lokalizację na ul. Miodową 1 w Opolu. Jest to budynek po byłym przedszkolu, przepiękny dworek z początku ubiegłego wieku. Wokół szkoły znajduje się okazały ogród, co tworzy niepowtarzalny klimat dla rozwoju i twórczości.
Zapraszamy do odwiedzenia Szkoły w imieniu właścicielki Pani Moniki Bębenek.
www.kwitnacehoryzonty.pl
Firma NESTRO PPHU Sp. z o.o. laureatem podczas Targów DREMA 2013


Firma NESTRO PPHU Sp. z o.o. podczas tegorocznych Targów Drema otrzymała ZŁOTY MEDAL Międzynarodowych Targów Poznańskich za Odpylacz NE 250. Dodatkowo firma NESTRO otrzymała nagrodę ACANTHUS AUREUS za swoje stoisko, które doceniono pod względem realizacji strategii marketingowej firmy.

Stoisko firmy NESTRO zostało odwiedzone przez bardzo wiele osób z branży stolarskiej, meblowej oraz drzewnej. Obecna była również grupa przedsiębiorców zrzeszonych w Izbie Gospodarczej „Śląsk". Odwiedzający mogli zobaczyć działanie „na żywo" produktów oferowanych przez firmę NESTRO dla dużych jak również małych zakładów stolarskich i produkcyjnych podczas wielu pokazów odbywających się podczas targów (m.in. na stoisku Lakiernictwa Przemysłowego).

Firma NESTRO mimo wielu nagród wciąż stawia sobie kolejne cele i dąży do coraz lepszych wyników. W planach ma m.in. stworzenie działu badawczo-rozwojowego, który będzie pracował nad rozwojem technologicznym przedsiębiorstwa.

dsc07938  dsc07939
Firma Art-Odlew w Strefie Ekonomicznej

Do opolskiej podstrefy Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej dołaczyła firma Art-Odlew z Opola. Firma specjalizuje się w produkcji wyrobów z brązu, mosiądzu i aluminium. Nowa lokalizacja wiąże się z nowymi inwestycjami oraz miejscami pracy dla mieszkańców regionu. Zakład ruszy w marcu.

więcej...

20 lat Firmy STEGU - odświeżenie marki

Po 20 latach firma STEGU z Jełowej odświeża swoją markę wprowadzając nowe logo
i identyfikację wizualną!
alt
 
Modernizacja wizerunku to znak zmian, jakie zachodzą w firmie STEGU w ostatnich latach i jeden
z elementów strategii STEGU na najbliższe lata.


Zmieniając logo, firma pozostaje niezmiennie przy naszej pasji tworzenia wysokich jakościowo produktów inspirowanych naturą, bardzo cenionych przez Klientów i wyróżnianych przez fachowców z branży. W Nowym Roku 2013  firma chce jeszcze bardziej otworzyć się na potrzeby klientów i na oczekiwania rynku. Firma STEGU będzie nadal tworzyć produkty pożądane przez Klientów, dyktować trendy rynkowe, a czasami zaskakiwać nowymi kolekcjami.

więcej...

Firma NESTRO PPHU Sp. z o.o. Stare Olesno- Laureatem Konkursu „Odpowiedzialnie Dopasowani” w kategorii „Działalność na rzecz społeczności lokalnej”.
alt

W dniu 05.12.2012  w rozstrzygnięciu wojewódzkiego konkursu na najlepsze praktyki w zakresie społecznej odpowiedzialności biznesu, firma NESTRO PPHU Sp.zo.o. zajęła zaszczytne I miejsce w kategorii:"Działalność na rzecz społeczności lokalnej"!

Nagrodę  odebrał Dyrektor przedsiębiorstwa - pan Radosław Gliński na  uroczystej gali w Hotelu Mercure w Opolu.

"To zasługa wszystkich instytucji i osób prywatnych które zdecydowały się oddać na nas swój głos.Dziękujemy wszystkim osobom prywatnym i sympatykom! W uzasadnieniu nagrody dla  nas napisano że: Typową pomoc filantropijną NESTRO przekształciło w filozofię prowadzenia biznesu...w pełni się z tym zgadzamy!  Dziękujemy....." - Radosław Gliński - Dyrektor przedsiębiorstwa

Firma realizuje koncepcję zrównoważonego rozwoju poprzez wspieranie lokalnych społeczności, w tym lokalnych organizacji pozarządowych. Pomaga miejscowym szkołom, Ochotniczej Straży Pożarnej oraz młodym sportowcom. Typową pomoc filantropijną przekształciła w filozofię prowadzenia biznesu!

Działania społeczne podejmowane przez NESTRO PPHU Sp. z o.o. wynikają z globalnej strategii firmy. Realizuje ją poprzez wspieranie lokalnych społeczności, w tym lokalnych organizacji pozarządowych. Firma m.in. wspiera szkoły (np. w Oleśnie realizacja przedstawień teatralnych
i zakup sztandarów, w Kluczborku targi edukacji), młodzieżowy klub sportowy oraz imprezy sportowe i kulturalne. Dzięki pomocy Nestro PPHU działają warsztaty terapii zajęciowej w Uszycach, a wsparcie OSP umożliwiło m.in. otwarcie nowej straznicy i sali wiejskiej. Działania obejmują również pomoc techniczną i finansową dla parafii Stare Olesno. Firma aktywnie uczestniczy również w Oleskim Forum Ekonomicznym „Kooperacja". Długofalowe działania Nestro mają na celu zachęcać młodych ludzi do mieszkania i rozwoju w Oleśnie i okolicach.

alt

Migracja zarobkowa na zachód Europy od lat jest w województwie opolskim popularną formą utrzymywania siebie i swoich rodzin, ale... prowadzi też nierzadko do wielu dramatów, w tym rodzinnych. Czy w związku z tym przyszłość tego regionu jest mało perspektywiczna?

Józef Kotyś: W województwie opolskim migracja nie jest zjawiskiem nowym i na przestrzeni lat różne powody o niej decydowały – na początku względy narodowościowo-etniczne, a od lat 90., kiedy ruszyła w Polsce wolna gospodarka, głównym powodem stały się względy ekonomiczne. Bo jeżeli w moim regionie nad Małą Panwią padły: Huta Ozimek, Huta Zawadzkie czy węzeł kolejowy i w ciągu paru lat zniknęło 10 tysięcy miejsc pracy, a do tego nikt tym ludziom nowego zajęcia nie zapewnił, to co mieli zrobić? Pozostali bez wyboru, musieli wyjeżdżać w poszukiwaniu godziwej pracy i płacy. Jednak faktem jest, że na dłuższą metę nie jest to dobre dla regionu, człowieka i ich rodzin, a do tego województwo traci ważną substancję – młodych, przedsiębiorczych ludzi.

Guido Vreuls: Nie zgadzam się z twierdzeniem, że nasz region nie ma przyszłości. Zgadzam się natomiast z tym, że zagrożona jest sfera rodzinna. Stąd jedną z konsekwencji jest to, że coraz częściej wyjeżdżają całe rodziny. Innym zagrożeniem jest fakt, że obecnie na wyjazd z regionu decyduje się głównie inteligencja! Co więcej – przedstawiciele tej grupy niekoniecznie sami szukają zatrudnienia na zachodzie Europy, bo to firmy zagraniczne ich wynajdują tu na miejscu! A mowa o informatykach czy inżynierach i nie jest to jedynie problem regionu opolskiego czy Polski, ale całej Europy, która boryka się z brakiem fachowców i specjalistów w poszczególnych branżach czy zawodach. Zwłaszcza zaś w sektorze technicznym, stąd takich specjalistów w regionie opolskim zaczyna chronicznie brakować, co staje się problemem. Z drugiej strony już wiele lat jestem mieszkańcem tego województwa i widzę, jak dynamicznie się rozwija, dlatego mimo wszystko jego przyszłości nie widzę w czarnych barwach.b2ap3_thumbnail_DSC_1539.JPG

Są jednak tacy, którzy przyszłość regionu widzą w ciemnych kolorach i za ten stan obarczają zagraniczne agencje pracy. Słusznie?

Józef Kotyś: Najważniejszym wyróżnikiem gospodarki rynkowej jest konkurencja i skoro ten region czy kraj nie zapewnia mieszkańcom pracy, to takie agencje są dla nich zbawienne. I nie można się dziwić, że kiedy ludzie, mając do wyboru minimum socjalne w Polsce albo konkretny zarobek w Niemczech czy Holandii, decydują się na tę drugą opcję. Ale w wyjazdach zagranicznych dostrzegam też pewne plusy. Otóż nie przypadkiem jest, że akurat w woj. opolskim, patrząc w skali kraju, jest najwięcej firm z niemieckim kapitałem i najwięcej obrotów w handlu z Niemcami mają właśnie przedsiębiorstwa z tego regionu. Fakt ten jednak dziwić nie może – wielu ludzie wyjechało bowiem do pracy w Niemczech, tam awansowało, dorobiło się, a następnie powróciło do regionu i teraz są tu przedstawicielami danego koncernu bądź wybudowało na miejscu zakłady przemysłowe. Takich firm jest naprawdę sporo i gdyby nie one, to uważam, że sytuacja na rynku pracy woj. opolskiego byłaby gorsza niż jest obecnie. Nie zapomnijmy też o tym, że firmy te płacą tu podatki i dzięki nim mamy też potężną sieć marketów, które zatrudniają rzesze pracowników.

Guido Vreuls: W naszej branży funkcjonują poważne firmy, ale i tzw. czarne owce, które swoją działalnością „podkopują” image tych pierwszych. Na szczęście w Brukseli powstała nowa ustawa dotycząca zatrudniania w delegacji, co bardzo nas cieszy, ponieważ niektóre agencje pracy do dzisiaj wysyłają ludzi za granicę, płacąc im marne pieniądze. Owszem, netto na rękę być może otrzymują nawet niezłe pieniądze, ale nie mają ubezpieczenia itd. Z drugiej strony w Polsce weszła (25.04.2014 r.) w życie nowa umowa o pracy, dzięki czemu nastąpi wreszcie współpraca pomiędzy pośrednikami i agencjami pracy, czyli zacznie obowiązywać system, który od wielu lat skutecznie funkcjonuje w Niemczech czy Holandii. Wierzę tym samym, że pomoże to funkcjonować firmom oferującym zatrudnienie, zapewni też większy komfort osobom delegowanym do pracy i na pozytywniejszy zmieni wizerunek agencji pracy.

– Nie sądzę, że przeciwników funkcjonowania w regionie agencji pracy te zapewnienia usatysfakcjonują i będą oni traktować te firmy jako normalny komponent rynku.

Józef Kotyś: Są instytucje publiczne, typu urzędy pracy i takie, które działają rynkowo w tym obszarze, oferując pracę bez dotacji, czyli z pieniędzy podatników. Tym samym z jednej strony stykamy się z celem społecznym, a z drugiej – komercyjnym, na czym polega kapitalizm. I dobrze, bo zawsze w momencie, kiedy mamy więcej ofert, wybieramy tę lepszą, a jeśli jest ona bliżej domu, to wybór będzie oczywisty. Dlatego agencje pracy trzeba traktować jak normalny komponent rynku, jedną z wielu działalności gospodarczych i nie ma powodów, żeby je demonizować, ani też traktować w jakiś wyjątkowy sposób. Natomiast obowiązkiem każdego szanującego się i dobrze funkcjonującego regionu jest staranie się o tworzenie jak największej liczby miejsc pracy stałej, bo tylko w ten sposób można skutecznie ograniczyć liczbę wyjazdów, a nie wszystko zrzucać na agencje pracy.

Guido Vreuls: Naszym przeciwnikom chcę powiedzieć, że to dzięki wyjazdom mieszkańców woj. opolskiego do Niemiec, a później do Holandii kwitnie w tym regionie wiele sektorów gospodarki. Powstają chociażby firmy oferujące rozliczanie podatków – z czymś takim, a przede wszystkim na tak szeroką skalę nie spotkamy się poza woj. opolskim. b2ap3_thumbnail_DSC_1547.JPGPodobnie jest z firmami transportowymi przewożącymi ludzi do pracy na zachód Europy, których też nie przypadkiem właśnie w regionie opolskim jest tak wiele. Jeśli dokładnie policzymy, to okaże się, że dzięki zarobkowaniu ludzi na Zachodzie, w woj. opolskim mamy kilkaset, jak nie tysiące miejsc pracy i firm tu funkcjonujących. Patrz – Sindbad, którego kręgosłupem biznesu są... przewozy ludzi do Niemiec i Holandii! Reasumując: gdyby teraz agencje pracy nagle przestały tu funkcjonować, cały sektor około tego biznesu padłby. Kto tego chce? Przecież przynosi on kolosalne zyski, choćby w postaci podatków i miejsc pracy w regionie!

Program „Opolskie – tutaj zostaję”, który był autorskim projektem Józefa Kotysia, powstał kilka lat temu i moim zdaniem uderzał w agencje pracy! Zgadzają się panowie z tym twierdzeniem?

Józef Kotyś: Był to przede wszystkim projekt informacyjno-edukacyjny, którym pokazywaliśmy zmęczonym wyjazdami za granicę ludziom, jakie są możliwości pracy i tworzenia w swoim regionie własnego biznesu. Mieliśmy nadzieję, że w ten sposób być może znajdą jakaś propozycję dla siebie i wrócą. Poza tym program ten powstał w chwili, kiedy w regionie opolskim bezrobocie spadło poniżej 9 procent, a dzisiaj znów sięga 13 procent. Chciałbym też podkreślić, że największym sukcesem marketingowym tego programu była akcja z arcybiskupem opolskim przeprowadzona 5 lat temu, kiedy to rozprowadziliśmy na święta 100 tysięcy ulotek z pozdrowieniami do ludzi i informacją, gdzie i jaką pracę można dostać w Opolskiem lub gdzie zgłosić się po porady prawne itd. Sądzę, że takie info powinno być dawane cały czas, bo to pożyteczna idea. Nie działaliśmy jednak przeciwko agencjom pracy, tylko z nimi współpracowaliśmy! Zawiązała się wówczas nawet specjalna grupa, która starała się wprowadzać pewne standardy, żeby agencje dobrze traktowały ludzi, w tym celu byłem też w Holandii. A zatem nić porozumienia została zawiązana i nie zamknęliśmy się we własnym kręgu.

Na zasadach program „Opolskie – tutaj zostaję” funkcjonuje dzisiaj tzw. specjalna strefa demograficzna i wcale sukcesem nie jest.

Józef Kotyś: Prawdą jest, że w jakimś stopniu jest to kalka pewnych propozycji, które zawarte były w programie „Opolskie – tutaj zostaję”, ale program specjalnej strefy demograficznej działa za dużo większe pieniądze. Z drugiej strony nie podoba mi się sposób prezentacji tego programu na skalę Polski. Nie można bowiem w marketingu mówić, że jesteśmy słabi! Przecież jeśli powiem o sobie, że jestem do niczego, to każdy mnie tak potraktuje. A zatem dużym błędem było pokazywanie w niektórych materiałach biedy na ulicach Opola, co zresztą nie jest prawdą! Jeżeli zatem chcemy przyciągać przedsiębiorstwa i inwestorów do regionu, to jego promocja musi być zdecydowanie pozytywniejsza, aktywniejsza, czasami wręcz drapieżna!

Guido Vreuls: Nie pamiętam, żebym kiedykolwiek odnośnie do programu „Opolskie – tutaj zostaję” sugerował, że jest to atak na nas, ale na pewno program specjalnej strefy demograficznej od strony marketingowej nie jest do końca zrobiony tak, jak powinien być. Jakie bowiem przedsiębiorstwo decyduje się na inwestycje w regionie, który „reklamuje się” jako ten, w którym nie ma ludzi do pracy i wszyscy z niego uciekają? Ba, jest to jasny negatywny sygnał dla inwestorów – uciekać stąd! A przecież może być zupełnie inaczej, wtedy osoby, które wyjechały z woj. opolskiego, wróciłyby tu. Niestety w woj. opolskim zapomniano, jak właściwie promować własne zalety, że np. 6 tysięcy osób z tego regionu pracuje bądź pracowało w przemyśle motoryzacyjnym w Niemczech, przez co ma odpowiednie doświadczenie, wiedzę i może to samo wykonywać tu, na miejscu, a to jest niesamowity atut. Przykładem może być Świebodzin, gdzie niedawno pewien inwestor z Holandii przeniósł swoje zakłady. Dlaczego tak postąpił? Bo miasto reklamowało się, że zagwarantuje mu setki osób, które z tej miejscowości i okolic pracowały w Holandii. Dzięki temu przedsiębiorca zdał sobie sprawę, że może szybciej i płynniej ruszyć z produkcją.

Wróćmy jeszcze na moment do tematu zagranicznych wyjazdów do pracy. Otóż spora część osób, które decydują się na wyjazd z Polski, ma na względzie nie tylko wyższe zarobki, ale i system socjalny na zachodzie kontynentu, zdecydowanie lepszy od polskiego.

Guido Vreuls: To prawda. Osobiście znam osobę, która mieszka w Bawarii z dwójką dzieci, tam pracuje i zarabia dużo więcej, niż mogłaby otrzymywać w swoim zawodzie w Polsce i to na cały etat. Do tego wspomaga ją wspomniany potężny socjal, z którego w pełni korzysta, bo otrzymuje jeszcze pokaźne zasiłki na dzieci i szereg innych, konkretnych dodatków. To bardzo ważne, a do tego koszty utrzymania nie są tam już tak dużo wyższe niż w Polsce. Jeśli zatem policzymy sobie netto zarobki na Zachodzie plus dodatki w ramach systemu socjalnego oraz to, co otrzymujemy w Polsce, to wniosek jest prosty – tam jest łatwiej żyć i to też jest jeden z ważnych czynników, który pcha ludzi do wyjazdów.

b2ap3_thumbnail_DSC_1552-640.jpg

Józef Kotyś: W Polsce niestety pomoc socjalna tak naprawdę jest przewidziana tylko dla osób, które żyją poniżej minimum socjalnego i to mogą ją otrzymać dopiero po przebrnięciu przez biurokratyczną dżunglę. Nie jest to jednak problem wyłącznie naszego województwa, lecz ogólnopolski, którego się unika, bo oznacza zobowiązania. A szkoda, bo gdyby w tym kraju ktoś władny odważył się w to zainwestować, to być może tysiące ludzi wróciłyby do Polski.

Depopulacja – to popularne dzisiaj słowo w woj. opolskim jest efektem zagranicznych wyjazdów do pracy jego mieszkańców. Dlatego zorganizowano na ten temat masę konferencji i wydano mnóstwo publikacji, których autorzy nieźle na tym zarobili, ale... problemu nie rozwiązali! Może panowie znają jakąś receptę i podpowiedzą „specjalistom”?

Józef Kotyś: Depopulację można zatrzymać, ale należy poważnie zarządzać sprawami gospodarczymi w regionie i wzmacniać instytucje, które mogą w tym być bardzo pomocne – jak Fundacja Rozwoju Śląska czy OCRG. Do tego Zarząd Woj. Opolskiego ma dzisiaj bardzo duże możliwości stosowania instrumentów finansowych, m.in. fundusze europejskie, którymi może pobudzać pewne obszary gospodarki. Ważne jest też to, by nie godzić się przy tym na jakieś proste kompromisy. Trzeba rozmawiać po męsku i dawać pieniądze tam, gdzie rokuje to zysk, czyli należy patrzeć na te sprawy tak jak w biznesie. Jednak polityka czasem miesza się z gospodarką i powoduje, że kompromisy są nierzadko bardziej decyzjami politycznymi niż opartymi faktycznie na sensownym podłożu gospodarczym. Jeśli to uda nam się konsekwentnie stosować, to jestem pewien, że będzie lepiej.

Guido Vreuls: Mniej gadania, a więcej pracy i pragmatyzmu, bo utopią jest, że wymyślimy coś tak genialnego, że od jutra nikt nie wyjedzie z Opolskiego do pracy na Zachód. Należy też podróżować, rozmawiać, bywać na targach, by zrozumieć potencjalnego inwestora, czego on rzeczywiście od nas oczekuje. Jak już będziemy to wiedzieć, trzeba rozpocząć tworzenie takich warunków, a nie tylko krzyczeć, że jesteśmy biedni i wszyscy od nas uciekają, przez co borykamy się z depopulacją regionu. W ten sposób woj. opolskie straci naprawdę ogromną okazję do rozwoju i poważnych inwestycji. Należy też na każdym kroku podkreślać, że region opolski jest częścią kraju, która od wielu lat notuje wzrost gospodarczy, i to na przekór kryzysowi, co robi ogromne wrażenie na inwestorze i często decyduje o tym, czy powie tak czy nie.

Krzysztof Świerc

 

   

Zgodnie z art. 173 ustawy Prawa Telekomunikacyjnego informujemy, że przeglądając tę stronę wyrażasz zgodę na zapisywanie na Twoim komputerze niezbędnych do jej poprawnego funkcjonowania plików cookie. Konfigurację akceptacji ciasteczek umożliwiają ustawienia przeglądarki internetowej.

Kliknij tutaj, aby wyrazić zgodę i ukryć komunikat.